W piątek 28 listopada mieliśmy okazję wziąć udział w degustacji, która okazja się niezwykłym połączeniem pozornie dwóch odległych światów: japońska finezja zetknęła się z wyrazistą mięsna tradycją.
Posłużę się słowami, jakimi reklamowano to wydarzenie:
Połączyliśmy Ogień z Omakase!
Przed Wami Taste of Gdynia – pierwszy w pełni lokalny pop-up, który udowodni, że miłość do ryb i do mięsa ma wspólny mianownik: produkt najwyższej jakości.
W tym szalonym projekcie tradycyjne, bogate smaki Japonii spotkają się z mocnymi akcentami grilla w wykonaniu mistrzów:
Grill: Mateusz Ciołko Butchery&Wine Gdyniabutcheryandwine.gdynia
Japonia: Marcin Konkiel @umiko_sushi_gdynia
To będzie uczta na miarę #Gdyni!
I tak było !! Jak opisać tiramisu z nutą wasabi, albo grillowaną ośmiornicę z wagyu? Pojadę banałem, ale słowa tego nie opiszą – tego po prostu trzeba spróbować. Był to wieczor pełen zaskakujących połączeń, egotycznych doznań smakowych. Kulinarna podróż pełna kontrastów, smaki, które nie powinny się połączyć a jednak wszystko doskonale ze soba grało. Każde danie było jak rozmowa dwóch kultur, w której tradycja spotyka nowoczesna interpretacje. Po 3h godzinach miałam wrazenie,że mam na języku setki wspomnień . Moim zdaniem – kulinarnego amatora, udało się harmonizować te doskonale momenty dzięki wspaniale dobranym alkoholom – szampan,gin z tonikiem, cieple sake.
Podkreślały smak zamiast z nim konkurować. Dla mnie na osobne wspomnienie zasługuje zielona herbata – nie wymieniona w menu, wiec nie przywołam nazwy – o łagodnym, subtelnym otulającym smaku. Bogata w kofeinę ale jednak wyciszająca.
Obsługa stworzyła przyjazną, swobodna atmosferę, dzięki czemu elegancki charakter wydarzenia nie przytłaczał i pozwalał cieszyć się chwilą i towarzystwem. Wyjątkowy wieczór, który udowodnił, że kontarsty potrafią tworzyć najpiekniejszą harmonię.